a3c788c57e423fa9c177544a4d5d1239
Środa, 18 października 2017
Imieniny: Juliana, Łukasza, Bratumiła

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

a5c19964ae82e0426bbdb1412a954a3a

Osoby chore na raka skóry często są wykluczone z życia społecznego. Potrzebują wsparcia rodziny i pomocy psychologicznej

2016-02-02
Osoby chore na raka skóry często są wykluczone z życia społecznego. Potrzebują wsparcia rodziny i pomocy psychologicznej

Problem jakości życia z rakiem skóry dotyka nie tylko osoby na niego chore. Obciążeni chorobą są również  członkowie rodzin i bliscy, dlatego także oni powinni skorzystać z pomocy psychologicznej. Szczególnie ważne jest uchronienie chorego przed wykluczeniem społecznym, które pojawia się m.in. w związku z widoczną zmianą wyglądu.

Zaawansowany rak skóry oznacza nie tylko długie i bolesne leczenie, ale wiąże się chociażby z problemem trudno gojących się ran. Zmiana wyglądu zewnętrznego i dyskomfort związany z takim stanem rzeczy sprawiają, że chory zaczyna się izolować i ukrywać przed otoczeniem. Mamy wtedy do czynienia ze zjawiskiem wykluczenia społecznego - pacjent oprócz oczywistych strat spowodowanych chorobą, przeżywa także coś, co jest określane jako żałoba po poprzednim życiu. Traci bowiem swoją rutynę, musi zrezygnować z dotychczasowych aktywności. Najważniejsze wtedy jest wsparcie najbliższych.

- Najbardziej obciążony jest oczywiście pacjent, ale kiedy choroba dotyka kogoś z naszych najbliższych, jest to sytuacja kryzysowa dla wszystkich. Największym problemem w takiej relacji jest uczucie bezsilności, ale zazwyczaj rodzina stara się pomóc, jak tylko może. Stąd właśnie w pierwszym etapie jest pełna mobilizacja sił i robimy wszystko, żeby chory czuł się jak najbardziej komfortowo w tej trudnej sytuacji - mówi agencji Newseria Newseria Lifestyle dr Mariola Kłosowicz, psycholog kliniczny, kierownik Zakładu Psychoonkologii Centrum Onkologii w Warszawie.

Choroba kogoś w najbliższym otoczeniu powoduje często poważne zmiany w funkcjonowaniu rodziny. Bywa, że osoby towarzyszące rezygnują ze swojego dotychczasowego życia zawodowego i społecznego, poświęcając się opiece nad chorym. Gdy u pacjenta pojawiają się myśli o zbliżającym się końcu, także ich opiekunowie i najbliżsi zaczynają się zamykać we własnym świecie, nie dopuszczając do siebie nikogo, zdarza się nawet, że pojawiają się u nich pierwsze oznaki depresji.

- Najtrudniejsze są sytuacje, kiedy medycyna już niewiele może pomóc. Wtedy zamiast skupiać się na bólu i cierpieniu, rodzina powinna pomyśleć o jakości czasu, który pozostał, i o tym, by pacjent mimo wszystko nie czuł się tak bardzo wykluczony. Warto się postarać, żeby jadł posiłki ze wszystkimi przy stole i brał udział w codziennym życiu domowym - wspólnym czytaniu czy oglądaniu telewizji. Należy pamiętać o tym, by nie dyrygować życiem chorego, bo to, że zachorował, np. na raka skóry, nie oznacza, że nie może samodzielnie podejmować decyzji. To jest duże wyzwanie nie tylko dla najbliższych, lecz także dla sąsiadów, szefów i kolegów z pracy - uważa dr Mariola Kłosowicz.

W sytuacji, kiedy czujemy, że jesteśmy bezradni, powinniśmy szukać wsparcia na zewnątrz i nauczyć się umiejętnie nieść pomóc choremu, czyli pomagać mu wtedy, kiedy jest mu to rzeczywiście potrzebne. Dlatego coraz więcej osób korzysta z poradni psychologicznych takich jak Poradnia Psychoonkologii przy Centrum Onkologii w Warszawie. Chętnych, którzy chcą skorzystać z takiego wsparcia, jest wielu, co potwierdza, że społeczeństwo zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że jest to ważny element terapii.

- Na wszystkich oddziałach onkologicznych dyżurują psycholodzy, którzy ułatwiają zrobienie pierwszego kroku w znalezieniu wsparcia dla pacjentów i ich rodzin. Natomiast cały czas borykamy się z problemem zbyt małej liczby specjalistów, przez co dostęp do nich jest utrudniony, np. w mniejszych miejscowościach i na obszarach wiejskich. Trzeba też pamiętać o tym, że niektórzy wstydzą się pójść do psychiatry i nad tym też musimy pracować jako społeczeństwo. Należy jednak zapewnić jak najlepszy dostęp do szeroko rozumianej pomocy medycznej i psychologicznej oraz rehabilitacji - podsumowuje dr Kłosowicz.

Newseria Lifestyle

Fot.Newseria

Tagi: Mariola Kosowicz

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter