a5c19964ae82e0426bbdb1412a954a3a
a3c788c57e423fa9c177544a4d5d1239
Środa, 20 czerwca 2018
Imieniny: Bogny, Florentyny, Bożeny

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

5451fe7b23d89ec590bbdbb6a317f37e

Na lipcowej liście refundacyjnej po raz kolejny nie znalazły się nowoczesne leki na raka prostaty. Polska niemal jedynym krajem w Europie, który ich nie refunduje

2017-07-04
Na lipcowej liście refundacyjnej po raz kolejny nie znalazły się nowoczesne leki na raka prostaty. Polska niemal jedynym krajem w Europie, który ich nie refunduje

Rak prostaty to drugi najczęstszy wśród mężczyzn nowotwór złośliwy. Każdego roku w Polsce notuje się prawie 10 tys. nowych przypadków. Życie chorych na zaawansowaną postać raka prostaty nawet o kilka lat mogłyby wydłużyć nowoczesne leki hormonalne. Jednak polscy pacjenci w przeciwieństwie do tych z większości krajów UE wciąż nie mają do nich dostępu.

- Jako urolog nie chcę, żeby moi pacjenci czymkolwiek różnili się od tych, którzy mieszkają w starych krajach UE. Szczęśliwe społeczeństwo to zdrowe społeczeństwo, które ma zapewnioną dobrą jakość życia. Dlatego nie chcę ograniczeń w dostępie do dobrego leczenia. Każdy dzień życia mojego podopiecznego ma znaczenie, zarówno tego, który ma 8 lat, jak i tego, który ma lat 88 - podkreśla prof. dr hab. med. Piotr L. Chłosta.

Mimo dużej liczby zachorowań rak prostaty nadal pozostaje w Polsce tematem tabu. Według ogólnopolskiego stowarzyszenia „Gladiator" każdego roku diagnozuje się około 10 tys. nowych przypadków tego nowotworu, z których połowa kończy się śmiercią. Stowarzyszenia pacjenckie podkreślają, że ten wskaźnik może być o wiele niższy, jeżeli w Polsce poprawi się dostęp do nowoczesnych terapii. W tej chwili dysproporcje między Polską a sąsiednimi krajami, również tymi o porównywalnym, a nawet niższym PKB, są widoczne zarówno w braku refundacji leków, jak i procedur chirurgicznych.

- Mówimy o technikach robotycznych w dziedzinie leczenia chorób męskiego układu moczowego i moczopłciowego. Także o dostępności do wielu leków, które są refundowane w krajach Europy Zachodniej, natomiast u nas w dalszym ciągu czekają na proces refundacji. Skuteczność i wiarygodność lecznicza tych leków jest oparta na badaniach klinicznych i opinii najpoważniejszych instytucji uroonkologicznych. Udostępnienie ich polskim pacjentom stwarza szansę wydłużenia im życia co najmniej o 56 miesięcy - podkreśla prof. dr hab. med. Piotr L. Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

W ramach programu lekowego finansowanego z budżetu państwa jest obecnie refundowany tylko jeden lek - octan abirateronu. Równie skuteczne to enzalutamid i dichlorek radu 223. Są one dostępne w wielu krajach europejskich oraz w Kanadzie i USA. Oba to leki nowej generacji, które dają bardzo dobre rezultaty w leczeniu nowotworu prostaty. W Polsce otrzymały pozytywną ocenę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która rekomenduje nowe leki i terapie do refundacji. Mimo to po raz kolejny nie trafiły ani na majową, ani lipcową listę refundacyjną.

Środowiska pacjenckie wielokrotnie zwracały się do resortu zdrowia o umożliwienie chorym dostępu do nowoczesnych leków, takich jak enzalutamid i dichlorek radu 223. Od przeszło czterech lat ich apele spotykają się z odpowiedzią odmowną.

- Poza Polską wszystkie kraje UE refundują te leki. Na ostatnim spotkaniu z wiceministrem zdrowia Markiem Tombarkiewiczem dowiedzieliśmy się, że nie znajdą się pieniądze - mówi Tadeusz Włodarczyk, prezes ogólnopolskiego Stowarzyszenia Gladiator.

Według wyliczeń stowarzyszenia koszt refundacji obu terapii wyniósłby około 2 mln zł rocznie. Na niedawnym spotkaniu parlamentarnego zespołu ds. praw pacjenta w Sejmie Edyty Matusik z resortu zdrowia przytoczyła dane, z których wynika, że w tym roku NFZ przeznaczy około sto milionów złotych na programy lekowe w leczeniu jelita grubego i drugie tyle na leczenie łuszczycy. 

„Nie przyjmujemy do wiadomości, że przy takich budżetach nie da się wygospodarować siedmiuset tysięcy złotych do końca tego roku na pomoc wszystkim potrzebującym pacjentom z zaawansowanym rakiem prostaty!" - napisali pacjenci z UroConti w liście otwartym do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Nowoczesne leki mogą przedłużyć życie chorych z zaawansowanym rakiem prostaty co najmniej o 56 miesięcy. Ze względu na niski poziom toksyczności pozwalają także pacjentom prowadzić niemal normalny tryb życia, nie osłabiają bowiem organizmu i nie powodują skutków ubocznych. Opóźniają także powstawanie kolejnych przerzutów. Są przy tym wygodne w stosowaniu, ponieważ chorzy przyjmują je doustnie.

- W dobie starzenie się społeczeństw i wiedzy, że występowanie nowotworów urologicznych zależy od wieku, bycie chorym nie jest wstydem. Wstydem jest za to możliwości dostępu do leczenia, które oferuje najlepsze wyniki. Nie możemy na to pozwolić - mówi prof. dr hab. med. Piotr L. Chłosta.

- W onkologii są leki, które nie są wcale droższe od tych aktualnie stosowanych i pacjenci mogliby z nich korzystać. Są roboty operujące, takie jak Da Vinci. W Rumunii jest 16 takich robotów, w Czechach - 12, a w Polsce tylko dwa. Urzędnicy są po to, aby odpowiednio prowadzić politykę finansową, ale w praktyce różnie z tym bywa - dodaje Bogusław Olawski, przewodniczący sekcji prostaty Stowarzyszenia UroConti. 

źródło: Newseria

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter