Niedziela, 23 kwietnia 2017
Imieniny: Jerzego, Wojciecha, Adalberta

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

a5c19964ae82e0426bbdb1412a954a3a

Trwają MŚ w biathlonie

2015-03-09
Trwają MŚ w biathlonie

Przy tak wyrównanym poziomie bardzo trudno jest wskazać zdecydowanych faworytów mistrzostw świata w Kontiolahti. Zwłaszcza że od ponad dwóch tygodni nie widzieliśmy w akcji głównych bohaterów - mówi Stanisław Kępka, wiceprezes Polskiego Związku Biathlonu ds. szkoleniowych.

Przed dwoma laty na mistrzostwach świata w Novym Meście reprezentacja Polski wywalczyła dwa medale. Tym razem, patrząc po dotychczasowych startach w Pucharze Świata, na podobne sukcesy mogą liczyć chyba tylko niepoprawni optymiści?

Wszyscy widzieliśmy, jak to do tej pory wyglądało. Trudno powiedzieć, żebyśmy byli zachwyceni tym, co się działo. Apetyt na medal na pewno jest i fajnie byłoby go zdobyć, ale jeśli na tyle pucharowych zawodów przed mistrzostwami świata naszym reprezentantkom nie udało się stanąć na podium, to teraz tym bardziej będzie trudniej dokonać tej sztuki. Nie ulega wątpliwości, że faworytkami będą te zawodniczki, które w minionych tygodniach były w trójce już po kilka razy. Dobrych chęci i wiary w sukces naszej ekipie z pewnością jednak nie zabraknie. Nikt też nie będzie mógł kwestionować ciężkiej pracy wykonanej w okresie przygotowawczym bezpośrednio przed mistrzostwami. Szczyt formy ma przyjść właśnie teraz, ale nie zapominajmy, że... inne reprezentacje również zaprogramowały swój program treningowy pod kątem Kontiolahti.

Nawet słabo obsadzone mistrzostwa Europy wypadły dla nas w tym roku znacznie poniżej oczekiwań...

Trudno się z tym nie zgodzić. Pojechaliśmy do Otepaa najmocniejszym składem w przeciwieństwie do większości innych ekip, a tymczasem nasza żeńska sztafeta nie zmieściła się na podium, a indywidualnie wywalczyliśmy tylko jeden srebrny medal. Miesiąc temu taki mizerny dorobek można było jeszcze tłumaczyć tym, że jest to tylko jeden z etapów przygotowań do mistrzostw w Kontiolahti. Teraz już żadnych tłumaczeń nie będzie i zaczyna się czas ostatecznej weryfikacji. Pytań jest wiele i niezależnie od tego, jakie rozstrzygnięcia nastąpią w najbliższych dniach, po sezonie czeka nas wszystkich długa dyskusja o tym, co nas czeka dalej. Bo wcześniej czy później kobieca reprezentacja w tym składzie osobowym zniknie przecież w sposób naturalny i trzeba już powoli myśleć o następczyniach.

Będzie z kogo wybierać za kilka lat?

Odpowiem tak: zainteresowanie biathlonem jest takie samo jak innymi dyscyplinami indywidualnymi. Co oznacza, że trudno jest pozyskać zdolną młodzież. Biathlon nie jest niepopularny, ale nie jest powszechny. Nie każdy może bowiem kupić sobie karabin i uprawiać ten sport. Bardzo chciałbym doczekać takiej sytuacji, w której spośród tysiąca chętnych wybieramy 80 najbardziej utalentowanych osób i je szkolimy w poszczególnych grupach wiekowych. Ale tak niestety nie jest i trzeba robić wszystko, żeby zachęcać możliwie najwięcej osób do poświęcenia się biathlonowi. A kolejny problem pojawia się, aby te dzieciaki po ukończeniu gimnazjum i wieku młodzika, pozostały przy tym sporcie. Wraz z rozpoczęciem wieku juniorskiego zaczynają się bowiem schody związane z koniecznością większych nakładów finansowych. Wtedy potrzeba już wyspecjalizowanego trenera, który będzie w klubie do dyspozycji cały czas, a nie tylko przez dwie godziny, gdy akurat skończy prowadzić zajęcia w szkole. A kluby od dawna nie mają pieniędzy, aby zatrudniać takich szkoleniowców w pełnym wymiarze. I to jest zresztą największą bolączką całego polskiego sportu juniorskiego. Bez etatowych trenerów młodzieży trudno myśleć o rozwoju w dyscyplinach indywidualnych. W tej chwili na placu boju pozostali emerytowani szkoleniowcy, którzy powoli też już się kończą, oraz garstka pasjonatów. Można znaleźć zdolną sportowo młodzież, ale trzeba jeszcze mieć do tego człowieka, który będzie z nią regularnie pracował i wyszukiwał kolejne nowe twarze. Wystarczy spojrzeć, ile klubów nam się ostało na górskich terenach, które są przecież naturalnym środowiskiem do uprawiania sportów zimowych. Na palcach jednej ręki można policzyć.

Warunki do treningu też chyba niekoniecznie sprzyjają pozyskiwaniu młodych adeptów...

Ależ oczywiście. W sportach halowych można ustalić trening o dowolnej porze, bo zawsze da się zapalić światło na sali. W sportach zimowych tak to nie działa. Nie da się zrobić skutecznego treningu po południu, kiedy dzieci wychodzą ze szkoły po lekcjach, bo już jest wówczas ciemno. A w całym kraju dalej nie mamy choćby jednej oświetlonej trasy biegowej. Już nawet nie mówię o sytuacji, kiedy nie ma śniegu i trzeba jeszcze dodatkowo wsiąść do busa i przejechać ileś kilometrów w poszukiwaniu odpowiednich warunków. I jak później oczekiwać od tych zawodników wyników podobnych do tych, które osiągają ich rówieśnicy z krajów, gdzie baza treningowa jest na nieporównywalnie lepszym poziomie. A przykładów wcale nie trzeba daleko szukać, wystarczy spojrzeć, jak za naszą południową granicą świetnie radzą sobie Czesi. Zresztą ogólnie ta zima nie jest udana dla polskiego sportu. Sezon powoli się kończy, a z wielkich imprez mamy tylko dwa brązowe medale - drużyny skoczków i biegaczek w sprincie drużynowym. I boję się, żebyśmy w ciągu kilku najbliższych sezonów nie wrócili do sytuacji, która miała miejsce kilkanaście lat temu, gdy cieszyliśmy się z każdego punktu w klasyfikacji Pucharu Świata. Oby tak się nie stało, ale patrząc na to, co się dzieje, trudno powstrzymać się od takich myśli. Podczas ostatniego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy widać było wyraźnie regres wyników u naszych najmłodszych przedstawicieli sportów zimowych - i to w zasadzie we wszystkich dyscyplinach. Tak słabo jeszcze w historii tej imprezy nigdy nie wypadliśmy. A przecież startujący tam zawodnicy za parę lat mają z założenia stanowić o sile poszczególnych reprezentacji. Mimo sukcesów Justyny Kowalczyk i biathlonistek, rolkostrad nadal mamy tyle, ile mamy. I później dochodzi do sytuacji, gdy trenerzy są zmuszeni podejmować olbrzymie ryzyko i przeprowadzać zajęcia na drogach, po których jeżdżą samochody. Bo gdzieś tą jednostkę trzeba odbyć... A młodzieży też trudno się dziwić, że woli pójść pograć w coś na hali lub oświetlonym orliku niż ćwiczyć w takich warunkach.

Jak wynika z notowań firmy bukmacherskiej Fortuna, najwięcej radości w Kontiolahti powinna dostarczyć polskim kibicom Weronika Nowakowska-Ziemniak. Na co jednak realnie stać tą zawodniczkę i jej koleżanki?

Rzeczywiście, co potwierdza klasyfikacja generalna Pucharu Świata, Weronika prezentuje się w tym sezonie najkorzystniej spośród wszystkich dziewczyn. Zupełnie nieźle radzi też sobie Monika Hojnisz, która miewa przebłyski dobrej formy. Niewiadomą jest natomiast postawa Magdy Gwizdoń i Krysi Guzik. W przekroju całego sezonu są trochę z tyłu w stosunku do tego, do czego nas przyzwyczaiły w poprzednich latach. Nie znaczy to jednak, że brakuje im niezbędnego doświadczenia, możliwości i umiejętności, które można wykorzystać na imprezie rangi mistrzostw świata. Z tego, co wiem, plan przygotowań udało się zrealizować i pozostaje wierzyć, że nasze reprezentantki trafią z formą na ten właściwy moment. Myślę, że każdą z naszych dziewczyn stać co najmniej na wywalczenie punktowanego miejsca w czołowej ósemce. A czy będzie to miejsce medalowe, o tym już decydują różne niuanse - od wiatru i mgły na strzelnicy po zmieniające się warunki biegowe. Przy tak wyrównanej stawce kolejność w poszczególnych konkurencjach może się zmieniać z dnia na dzień i wcale nie będzie to podyktowane jakimiś nagłymi wahaniami formy. Na tym między innymi polega uroda tego sportu.

W której konkurencji widzi pan szansę na najlepszy wynik?

W przypadku każdej z zawodniczek sprawa wygląda nieco inaczej. Magda nie jest takim typowym strzelcem biathlonowym, bo raz zdarzy jej się bezbłędne strzelanie, a innym razem trochę tych pomyłek jej się uzbiera. Brakuje jej takiej strzeleckiej stabilności, dlatego dla niej najlepsze są te konkurencje, w których tych wizyt na strzelnicy jest mniej - czyli zwłaszcza sprint. I ewentualnie bieg pościgowy, gdzie są też wprawdzie cztery strzelania, ale nie ma karnych minut i część strat z rund karnych można odrobić na trasie. Sprint i bieg pościgowy najbardziej powinien pasować też Weronice, której też czasami zdarza się trochę spudłować. Z kolei Monika strzela bardzo równo oraz stabilnie i może to wykorzystać w biegu indywidualnym. Tak jak niedawno uczyniła to Kinga Mitoraj podczas mistrzostw świata juniorów wywalczyła srebro w Raubiczach. Krysia natomiast zawsze była bardzo dobrym strzelcem, ale w tym sezonie coś się u niej zacięło pod tym względem. Na pewno jednak nie zapomniała, jak się celnie strzela. Powiedziałbym raczej, że to dyspozycja biegowa determinowała u niej większe kłopoty na strzelnicy. Bo wiadomo, że im zawodnik szybciej biega, tym lepiej czuje się też później na strzelnicy. W jej przypadku również więcej szans na sukces upatrywałbym w biegu indywidualnym.

A jak ocenia pan szanse sztafety?

Patrząc na nazwiska, drużynę mamy mocną. W ślad za nazwiskami musi jednak jeszcze iść odpowiednia forma. Wszyscy bardzo byśmy chcieli, aby dziewczyny zakręciły się koło medalu, bo cały czas brakuje nam krążka w tej właśnie konkurencji. Tyle że konkurencja jest niesamowicie mocna i wyrównana. Tak naprawdę uzasadnione aspiracje do medalu może zgłaszać nawet dziesięć ekip. Każda z nich w ostatnich latach dawała próbkę wysokich umiejętności. Norweżki, Niemki, Ukrainki - długo tak można wymieniać potencjalne faworytki. Różnice na mecie na pewno będą minimalne i każde doładowanie może decydować o ostatecznej kolejności. Oby tylko wszystko zależało od samych zawodniczek, a nie także od aury, która lubi przecież płatać figle.

Informacja prasowa

Fot. Tim Hipps, pixabay.com

Tagi: biathlon, Kontiolahti, mistrzostwa świata

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter