Piątek, 26 maja 2017
Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

Ian Rooth rozważa w przyszłym roku udział w Eurowizji. Według niego konkurs jest na coraz wyższym poziomie

2017-02-01
Ian Rooth rozważa w przyszłym roku udział w Eurowizji. Według niego konkurs jest na coraz wyższym poziomie

Ian Rooth twierdzi, że już w tym roku rozważał zgłoszenie swojej piosenki do polskich preselekcji Konkursu Piosenki Eurowizji. Stwierdził jednak, że nie jest jeszcze gotowy na tego typu rywalizację. Wokalista zapewnia, że chciałby być przygotowany do Eurowizji w takim stopniu, jak w 2015 roku, gdy brał udział w hiszpańskim show muzycznym Aim2Fame.

- Jestem taką osobą, że jeżeli nie mam czegoś gotowego na 100 procent, to nie chcę podejść, żeby nie reprezentować w tym wypadku naszego kraju źle. Po prostu bym chciał nasz kraj reprezentować godnie - mówi Ian Rooth agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Wokalista nie wyklucza jednak, że spróbuje swoich sił w Eurowizji w 2018 roku. Podoba mu się fakt, że Europejska Unia Nadawców zmieniła regulamin konkursu, dopuszczając do udziału także niektóre kraje spoza Europy. W ten sposób w Eurowizji będą mogły uczestniczyć takie kraje, jak Australia, Kanada czy USA. Zdaniem artysty rywalizacja stanie się dzięki temu ciekawsza, choć jednocześnie także trudniejsza.

- Chciałbym, jeżeli się zgłoszę, podejść do tego bardzo rzetelnie, z dobrym materiałem, zaprezentować świetne show, świetne warunki głosowe, być po prostu przygotowanym na sto procent - mówi Ian Rooth.

Zdaniem wokalisty z roku na rok Konkurs Piosenki Eurowizji ma coraz wyższy poziom i przestaje już być uważany za festiwal kiczu. Artysta podkreśla, że większość prezentowanych tam utworów to dzieła znanych producentów muzycznych: w 2016 roku aż 11 piosenek było dziełem producentów ze Szwecji. Uważa też, że w kolejnych edycjach tendencja ta zostanie utrzymana.

- Nie wierzę, że osoby, które podejdą do tegorocznej Eurowizji, też nie zaprezentują poziomu, który będzie satysfakcjonujący również dla ludzi np. ze Stanów Zjednoczonych, którzy obecnie mają stream live i mogą oglądać Eurowizję - mówi Ian Rooth.

Polskie preselekcje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2017 odbędą się 18 lutego. Na 11 lutego, ze względu na duże zainteresowanie konkursem, Telewizja Polska przesunęła termin wysyłania zgłoszeń. Dotychczas swoje kandydatury zgłosili m.in. Iwona Węgrowska, Mateusz Maga, Kaja Paschalska i Paulla.

źródło: Newseria Lifestyle

Tagi: Eurowizja, Ian Rooth

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter