a5c19964ae82e0426bbdb1412a954a3a
Sobota, 21 października 2017
Imieniny: Urszuli, Hilarego, Celiny

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

Michał Witkowski: myślałem, że nie podniosę się po ostatnim skandalu, ale znowu wszystko hula

2015-10-12
Michał Witkowski: myślałem, że nie podniosę się po ostatnim skandalu, ale znowu wszystko hula

Jestem twardzielem, nigdy się nie poddaję - deklaruje Michał Witkowski. Pisarz podniósł się psychicznie nawet po aferze podczas łódzkiego Fashion Week, choć był już przekonany, że to koniec jego kariery. Twierdzi, że sam bywa niekiedy zaskoczony swoją wewnętrzną siłą.

- Czasem naprawdę się sobie dziwię, że jestem takim twardzielem, i bardzo to w sobie cenię, że choćby najgorsze wiatry wiały, to nigdy nie mam myśli samobójczych i nigdy się nie poddaję - mówi Michał Witkowski agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Odkąd pisarz zaczął prowadzić bloga o tematyce modowej, wielokrotnie stawał się obiektem krytyki ze strony internautów i ludzi kultury. Autor słynnego „Lubiewa" szokował odważnymi stylizacjami i ostrymi komentarzami o gwiazdach polskiego show-biznesu. Prawdziwy skandal wywołał jednak w kwietniu tego roku. Podczas łódzkiego Fashion Week pokazał się w kapeluszu z nazistowskimi symbolami. Do prokuratury wpłynęło wówczas zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Witkowskiego, a wydawnictwo Znak zrezygnowało z wydania jego najnowszej książki.

- Po tych różnych nieszczęsnych skandalach, które były w kwietniu, myślałem, że się już nie podniosę, że to już jest koniec, a jakoś z powrotem wszystko hula i jest dobrze - mówi Michał Witkowski.

Pisarz twierdzi, że jest zahartowany, dlatego nawet w wyjątkowo trudnych momentach potrafi podnieść się i żyć dalej. Siłę czerpie ze świadomości przemijalności pewnych rzeczy. Jego zdaniem coś, co dziś wzbudza duże emocje, jutro zostanie zapomniane lub zmarginalizowane. Dzięki temu zawsze można zacząć karierę od nowa, być może nawet w zupełnie nowej branży.

- To taki relatywizm po prostu. Nie patrzę na to z dzisiejszej perspektywy, tylko od razu z perspektywy lat, a wtedy to przestaje być takie straszne - mówi Michał Witkowski.

Kilka miesięcy temu pisarz skończył eksperyment z blogosferą modową. Zebrane w ciągu dwóch lat doświadczenia ze ścianek i show-biznesowych imprez zamierza opisać w swojej najnowszej powieści.

Newseria Lifestyle

Fot.Newseria

Tagi: Michał Witkowski

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter