a3c788c57e423fa9c177544a4d5d1239
a5c19964ae82e0426bbdb1412a954a3a
Sobota, 1 listopada 2014
Imieniny: Seweryna, Wiktoryny, Warcisława

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

5451fe7b23d89ec590bbdbb6a317f37e

20-lecie międzywojenne w modzie polskiej

2011-05-02
20-lecie międzywojenne w modzie polskiej

Żaden okres nie przyniósł takiej rewolucji w modzie damskiej niż 20-lecie międzywojenne. Wojna spowodowała rewolucję obyczajową, która oprócz zmiany stylu życia, sytuacji ekonomicznej i społecznej, przełożyła się również na garderoby pań.

 

W ubiorze męskim postąpiły niewielkie zmiany, a centrum mody dla panów pozostał Londyn. Wojna oraz nowatorskie pomysły Coco Chanel zrewolucjonizowały wygląd kobiecych strojów. Razem z powstaniem sukienki typu „mała czarna” w garderobie dam pojawiła się nowoczesność.

 

Modny mężczyzna 20-lecia międzywojennego

 

Przedwojenne konwencje męskiego stroju uległy widocznemu rozluźnieniu. Frak, który wcześniej obowiązywał na co dzień, był zarezerwowany na specjalne okazje, natomiast surdut zupełnie wyszedł z użycia. W ubiorze męskim standardem był trzyczęściowy garnitur, który składał się z marynarki, jedno lub dwurzędowej, spodni z mankietami (wcześniej mankiety były dozwolone tylko w przypadku ubiorów sportowych) oraz kamizelki. Kamizelka była wykonana z tej samej tkaniny co spodnie i marynarka.

 

Jako okrycie stosowano proste palta tzw. „dyplomatki”, były one dopasowane, zrobione z wełny. Zimą noszono pelisy, które podbijano futrem i zaopatrzano również w futrzany szalowy kołnierz. Jako ubiór codzienny doskonale sprawdzał się wojskowy, brytyjski trencz – w klasycznej wersji był uszyty z impregnowanej beżowej garbandyny z epoletami i odpinaną podszewką.

 

A na głowie homburg

 

Na topie były wtedy fryzury dłuższe niż podczas wojny (może dlatego, że gdy wpadały do oczu nie przeszkadzały już w celowaniu do wroga), z przedziałkiem i gładko zaczesane – połysk nadawała brylantyna.

 

Nakrycia głowy, analogicznie do ubiorów, również przyjęły mniej formalne kształty. Homburg – był to kapelusz z miękkiego filcu, z niewielkim rondkiem i charakterystycznym „załamaniem główki”- był hitem, w tym okresie. Ubiór sportowy doskonale dopełniały czapki z daszkiem. Zamiast trzewików z wysokimi cholewkami noszono buty płytkie, sznurowane.

 

Żegnaj kamizelko

 

W miarę rozluźniania się konwencji wcześniej przyjętych, w ubiorze męskim zaczęto rezygnować też z kamizelki, doprowadziło to do pytania – co w takim razie zrobić z zegarkiem? Początkowo wkładano go do przedniej kieszeni marynatki tudzież spodni. Później jednak zegarki na rękę, które początkowo produkowano na potrzeby oficerów brytyjskich, stały się bardzo popularne i w rezultacie wyparły zegarki kieszonkowe.

 

Podczas wojny wiele kobiet po raz pierwszy zaczęło pracować zawodowo – ktoś musiał zastąpić walczących na froncie mężczyzn. Wraz z wojną nadszedł również kres orientalnych ekstrawagancji – obszerne i zdobione kreacje zaczęły wyglądać staromodnie, zamiast nich pojawiły się nowoczesne, proste kostiumy i kapelusze. Praktyczne wydawały się również ciemne spódnice z białą koszulową bluzką, czasem dodatkiem był zawiązany po męsku krawat. Popularne były też swetry, na początku w charakterze sportowym, ale później także i miejskim. Luźne płaszcze, z dużymi kieszeniami noszono przepasane powyżej talii.

 

 Uwaga, nadchodzi Coco Chanel

 

Prawdziwa rewolucja narodziła się tak naprawdę w 1915 roku, kiedy to legendarna postać, jaką jest Coco Chanel, wylansowała strój sportowy jako idealne ubranie do pracy. Założenie to w bardzo krótkim czasie zmieniło myślenie wielu milionów kobiet na całym świecie. Rok później, kiedy z zaopatrzaniem się w materiały były trudności, Chanel pokazała kolekcję kostiumów z miękkiego dżerseju, który do tej pory uchodził za tkaninę bieliźnianą.

 

W obliczu wojny i związanych z nią trudności, kobiety musiały wykazać się pomysłowością, żeby dogonić trendy. Dlatego też pruły, przerabiały, obcinały, farbowały, łatały żeby nie musieć wydawać pieniędzy na modny wygląd.

 

 

W pierwszych powojennych latach kobieca talia zaczęła przesuwać się znacząco w dół,  modne długości zmieniały się z sezonu na sezon. Suknie i spódnice coraz bardziej się skracają, a w sezonie 1924-25 opinię publiczną zszokowała ukazująca się łydka, a w tańcu nawet(!) kolano.

 

Przez kilka lat prym wiodła chłopięca sylwetka – charakteryzowała się małymi piersiami i wąskimi biodrami, najbardziej pożądane były kobiety o figurze współczesnych topmodelek.

 

Najodważniejsze panie w latach 20. sięgnęły po szminkę, lakier do paznokci, czarny tusz do rzęs i taki też ołówek do oczu. Modny wśród bohemy zrobił się skandalizujący dla kobiet, zwyczaj palenia papierosów. Palaczki doczekały się modnej oprawy swojego nałogu – ozdobnych, długich cygaretek.

 

Bardzo wyraźnie na modę 20. lat wpłynęły awangardowe kierunki w sztuce – najbardziej malarstwo abstrakcyjne (np. symultanizm). Przejawiło się to w jaskrawych zestawieniach kolorystycznych, graficznych formach i wzorach tkanin. Widoczna stała się też geometryzacja ubioru: poszczególnych jego części oraz dodatków. Na przestrzeni kilku lat królowała figura, która swoim wyglądem przypominała wąski walec – nie było wcięcia w talii, a biust był płaski. Krój tylko uwypuklał płaszczyznę przodu i tyłu sylwetki.

 

 

W damskiej bieliźnie również dokonała się wielka rewolucja. Smukłe kobiety po prostu zszywały koszulkę z majtkami. Halki, wykonane z cielistego jedwabiu imitowały nagość pod prześwitującymi sukniami wieczorowymi. Dopasowywano typ bielizny do typu figury – było to już nowoczesne podejście do tego tematu. Panie o obfitszych kształtach zamiast biustonosza z uformowanymi miseczkami, zakładały bandeu – ciasno zapinany pas bez żadnej formy.  Kiedy do łask powrócił pełniejszy biust wprowadzono modelujące zaszewki między piersiami.

 

Lata 30 świadkiem narodzin kostiumu

 

Moda lat 30. początkowo kontynuowała założenia wcześniejszej dekady, ale kształt sylwetki stopniowo zaczął się zmieniać – od spływającego z ramion stroju, który podkreślał płaszczyznę sylwetki  do takiego, który modelował figurę i podkreślał jej trójwymiarowość.

Bardzo popularny w latach 30. na warszawskich salonach był kostium. Był on traktowany jako strój codzienny, uzdrowiskowy, a nawet sportowy. Jako nowość pojawiły się kostiumy z czarnej tafty, jako wizytowe oraz wieczorowe kostiumy. Wśród okryć wierzchnich królowały dwa kolory – beż i granat. Czarny kolor, a w tym płaszcze z futrem były wskazane dla starszych kobiet – dostojnych matron. Płaszcze były dopasowane i luźne – te drugie, które miały długość trzy czwarte były zestawiane z sukniami lub spódnicami z bluzką. Formy bielizny bardzo zbliżyły się do współczesnych. Od 1933r. ramiona były coraz bardziej akcentowane, początkowo poszerzane falbankami, a potem także poduszkami.

 

Gwiazdy światowego kina, m.in. Marlena Dietrich, nosiły spodnie w ramach ubioru codziennego, jednak w Polsce ten trend nie cieszył się zbyt dużym powodzeniem. Jednak charakter kostiumu zmienił się – często wykonywano go z tkanin „męskich”.

W roku 1939r., żurnale proponowały już modne toalety na nowy sezon, jednak dla Polek on nigdy nie nadszedł.

 

Bibliografia:

M. Możdżyńska-Nawotka, O modach i strojach, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2002, s. 253-267.

 

Natalia Gęsior

Foto:1920s-fashion-and-music.com/pastreunited.com/allposters.com/justreous.blogspot.com1920s-fashion-and-music.com

 

 

Tagi: jak ubierały sie kobiety w 20-leciu międzywojennym, jaka była moda przed wojną, lata 20, lata 30, moda, ubiór w 20-leciu miedzywojennym

Podziel się
ocena 1,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter