a5c19964ae82e0426bbdb1412a954a3a
Poniedziałek, 18 grudnia 2017
Imieniny: Gracjana, Bogusława, Laurencji

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

a5c19964ae82e0426bbdb1412a954a3a

Siedź spokojnie, bo niczego się nie nauczysz… Otóż nie!

2017-11-18
Siedź spokojnie, bo niczego się nie nauczysz… Otóż nie!

Lepsze wyniki w nauce matematyki osiągają uczniowie, którzy w trakcje zajęć mogą używać całego ciała - do takich wniosków doszli uczeni z Uniwersytetu w Kopenhadze. Ruch wkomponowany w proces uczenia przekłada się na poprawę pamięci, lepszą koncentrację i większe zaangażowanie u dzieci. Idea uczenia całym ciałem sprawdza się w skandynawskich szkołach, w Polsce podobne metody stosują miejsca oferujące edukacyjne zajęcia pozaszkolne.

Przestań się wiercić. Siedź spokojnie w ławce. Nie chodź po klasie, bo się niczego nie nauczysz. Takie uwagi to szkolna codzienność. W ten sposób nauczyciele próbują zachęcić dzieci do skupienia uwagi na tablicy i omawianych zadaniach. To jednak błąd. Badania przeprowadzone na pierwszoklasistach przez uczonych z Uniwersytetu w Kopenhadze[1] dowodzą, że ruch wkomponowany w proces uczenia daje lepsze efekty od przyswajania nowej wiedzy siedząc w ławkach. Autorzy badań podkreślają, że dzieci uczyły się lepiej, jeśli przerabianiu kolejnych partii materiału z matematyki towarzyszyła naturalna dla najmłodszych aktywność fizyczna. Rozwiązywanie zadań z arytmetyki przychodziło dzieciom znacznie łatwiej, gdy używały siebie nawzajem do wykonywania działań, a geometrię szybciej opanowały budując figury z własnych ciał.

- W teorii wszyscy wiemy, że ruch ma zbawienny wpływ na najmłodszych. Często jednak zapominamy, że oddziałuje on nie tylko na sferę fizyczną dziecka. Zaspokojenie potrzeby aktywności ruchowej umożliwia, a nawet toruje drogę rozwojowi umysłowemu, społecznemu i emocjonalnemu dzieci - mówi Mikołaj Jędrzejkowski, prezes wywodzącej się ze Szwecji sieci Rodzinnych Centrów Rozrywki Loopy's World.

Skandynawskie szkoły uczą całym ciałem

Do przeprowadzenia eksperymentu z aktywnymi lekcjami matematyki badaczy zainspirowała reforma systemu nauczania wprowadzona do duńskich szkół w 2014 r. Zakładała ona, że zajęcia ruchowe w trakcie lekcji przełożą się na lepsze przyswajanie wiedzy, motywację do nauki i samopoczucie dzieci. W Polsce takie podejście do nauki nie jest jeszcze powszechne, ale może się to zmienić za sprawą zyskujących na popularności aktywnych zajęciach edukacyjnych prowadzonych poza budynkiem szkoły.

- Aktywność fizyczna może wspierać przyswajanie wiedzy z każdej dzieciny nauki. Dla przykładu, na jednych z prowadzonych zajęć ruch łączymy z lekcją biologii i anatomii. Podczas aktywnych zabaw dzieci dowiadują się m.in. w jaki sposób czerwone krwinki transportują tlen i jak przekazywane są impulsy nerwowe w ludzkim ciele. Takie zajęcia spotykają się z bardzo pozytywnym odbiorem dzieci i nauczycieli, którzy przyznają, że przekazywana w ten sposób wiedza zapada w pamięć na długo - wyjaśnia Magda Łozicka, koordynator grup szkolnych w Loopy's World.

Nauka to pestka, gdy mózg współpracuje z ciałem

Od dawna wiadomo, że wszelkie aktywności aerobowe - czyli niezbyt forsowne ćwiczenia, angażujące duże grupy mięśni całego ciała - poprawiają pamięć. Ma to związek ze stymulacją hipokampu, struktury mózgu odpowiedzialnej m.in. za uczenie się i procesy pamięci. Co więcej, aktywność podczas przyswajania wiedzy pomaga również poprawić koncentrację i sprawia, że dzieci są bardziej odporne na rozpraszające je bodźce. Uczenie się w ruchu oznacza wykorzystanie wszystkich zmysłów, a to przekłada się na większe zaangażowanie. Nic więc dziwnego, że lekcje, podczas których uczniowie wykonywali ćwiczenia, sprawiły, że dzieci miały lepsze wyniki w nauce.

Wydaje się, że w codziennym funkcjonowaniu szkoły przeznaczenie 20 minut lekcji na ćwiczenia fizyczne jest nierealne. Duńscy badacze dowiedli jednak, że ruch o niższej intensywności równie skutecznie poprawia wyniki w nauce. Wystarczy więc w trakcie przyswajania wiedzy pozwolić dzieciom na aktywną zabawę związaną z przerabianym tematem.

 


[1] Wyniki badań opublikowano na łamach pisma „Frontiers of Human Neuroscience", ich autorem jest profesor Jacob Wienecke z University of Copenhagen's Department of Nutrition, Exercise and Sports.

źródło: Newseria

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter