a5c19964ae82e0426bbdb1412a954a3a
Piątek, 20 października 2017
Imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

Wiktor Zborowski: W teatrze to ja już naprawdę bardzo się narobiłem. Chciałbym jeszcze coś w kinie powiedzieć

2017-02-11
Wiktor Zborowski: W teatrze to ja już naprawdę bardzo się narobiłem. Chciałbym jeszcze coś w kinie powiedzieć

Wiktor Zborowski ukończył warszawską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w 1973 roku. Rok później zagrał w swoim pierwszym filmie „Padalce" w reż. Romana Wionczka. Od czasu debiutu wystąpił w kilkudziesięciu filmach, serialach oraz spektaklach teatralnych. Jest także wziętym aktorem dubbingowym. Mimo że kariera Wiktora Zborowskiego trwa już ponad 43 lata, aktor nie czuje się jeszcze spełniony zawodowo.

- Ludzie spełnieni zawodowo masowo zalegają Powązki, Bródno oraz Wólkę Węglową. Natomiast ja czuję ciężar lat mojej pracy i czuję ciężar rozmaitych mniej lub bardziej udanych dokonań, które zalegają mi na plecach - mówi Wiktor Zborowski agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Aktor uważa, że najpełniej wykorzystał swoje możliwości w pracy w teatrze. Twierdzi, że na scenie wielokrotnie udało mu się dobrze i mocno wypowiedzieć. Nie jest natomiast całkowicie zadowolony ze swojego dorobku filmowego - jego zdaniem wciąż jeszcze nie zagrał na dużym ekranie roli życia.

- Chciałbym jeszcze coś w kinie powiedzieć, może w teatrze też, ale w teatrze to ja już naprawdę bardzo się natyrałem i narobiłem. I parę razy udało mi się w tym teatrze naprawdę dobrze i mocno wypowiedzieć. Natomiast w kinie jeszcze ciągle uważam, że mógłbym powiedzieć coś, czego sam o sobie nie wiem - mówi Wiktor Zborowski.

Aktor nie wie, jaka rola mogłaby przynieść mu zawodowe spełnienie. Żałuje, że realizacji nie doczekał się film reżysera Tomasza Wiszniewskiego, w którym miał wystąpić. Plany te przekreśliła śmierć twórcy takich filmów jak „Kanalia" i „Tam, gdzie żyją Eskimosi" w listopadzie 2016 roku.

- Chciał zrobić ze mną film o bardzo smutnym panu. Niestety, nie zrobimy razem tego filmu, a może to byłoby coś ciekawego - mówi Wiktor Zborowski.

źródło: Newseria Lifestyle

Tagi: kino, Wiktor Zborowski

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter