Środa, 28 czerwca 2017
Imieniny: Ireneusza, Leona, Benigny

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

5451fe7b23d89ec590bbdbb6a317f37e

Robert Brylewski o "Polskim gównie"

2015-01-29
Robert Brylewski o "Polskim gównie"

Już wkrótce widzowie zasiądą wraz z zespołem Tranzystory we wnętrzu starego busa, żeby na własnej skórze przekonać się, jak wygląda życie rockmana. Wszystko za sprawą filmu "Polskie gówno" w reżyserii Grzegorza Jankowskiego, który wchodzi do kin 6 lutego. Główne role grają w nim legendy polskiej muzyki, m.in. Tymon Tymański, Robert Brylewski, Filip Gałązka, Krzysztof Skiba, Czesław Mozil czy Leszek Możdżer. Odsłonią oni kulisy działania biznesu, w którym blask jupiterów wielkich scen przeplata się z cieniem backstage'y prowincjonalnych klubów.

"Polskie gówno" - wściekły musical w reżyserii Grzegorza Jankowskiego - pokaże widzom miejsca, które dotąd znane były jedynie z legend i opowieści. Cienie i blaski życia muzyka w kraju wódki i cebuli w końcu przestaną być tajemnicą. Używki, groupies, wielkie koncerty i małe kluby to chleb powszedni dla rock'n'rollowej ekipy Tranzystory z Pruszcza Gdańskiego. - Dla mnie osobiście "Polskie gówno" to szansa, aby stworzyć film pokazujący nasze życie od zaplecza - opowiada Robert Brylewski, filmowy Stan Gudeyko. - Znajdują się tam cytaty i parafrazy naszego codziennego życia. Zanim zacząłem pracę nad projektem i zaraz po jego zakończeniu mój film nadal się toczył, ponieważ ciągle jeżdżę z gitarą po Polsce. Dla mnie to była możliwość pokazania kuluarów codzienności całego naszego środowiska. Występuję w nim jako aktor, ale jestem przecież muzykiem - dodaje.

Rock'n'roll to niełatwy kawałek chleba. Przekonują się o tym, wykorzystywani przez chciwego, wąsatego managera, członkowie grupy Tranzystory. "Polskie gówno" nie cenzuruje niczego, pokazuje wszystkie ciemne strony muzycznego biznesu. - Przede wszystkim ten film ma misję terapeutyczną dla młodych muzyków i zespołów, które zaczynają karierę. Bardzo łatwo wpaść w bagno - alkohol i narkotyki, które kuszą, a jest do nich prosta droga - opowiada perkusista Brygady Kryzys, Filip Gałązka. - Tak wygląda życie początkujących muzyków i zespołów. Te rzeczy dzieją się naprawdę i występują w rzeczywistości - oszustwa, brak kasy w kieszeni, trasy w busach po dziurawych drogach i gra do prawie pustej sali. Bardzo dużą część tego, co dzieje się na ekranie, przeżyłem na własnej skórze - dodaje muzyk, który w filmie zagrał rolę Zbyszka Gruza.

W pierwszoplanowe role wcieliły się muzyczne legendy polskiej sceny rockowej - Tymon Tymański i Robert Brylewski. Partnerują im Filip Gałązka, Marcin Gałązka i Arkadiusz Kraśniewski jako zespół Tranzystory oraz Grzegorz Halama, Czesław Mozil, Arkadiusz Jakubik, Sonia Bohosiewicz, Jan Peszek, Marian Dziędziel i Bartłomiej Topa. W filmie pojawiają się również polscy muzycy i postacie show-biznesu - Krzysztof Skiba, Leszek Możdżer, Olaf Deriglasoff czy Mikołaj Lizut. Opiekę artystyczną nad filmem pełnił Wojtek Smarzowski.

Film został doceniony podczas 39. Festiwalu Filmowego w Gdyni, gdzie był prezentowany w sekcji "Inne Spojrzenie" i zdobył prestiżową nagrodę publiczności.

Informacja prasowa

Tagi: film, Grzegorz Jankowski, musical, Polskie gówno

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Najpopularniejsze artykuły

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter