a3c788c57e423fa9c177544a4d5d1239
Czwartek, 22 czerwca 2017
Imieniny: Pauliny, Flawiusza, Agenora

szybkajazda.pl - portal lifestylowy/Twój portal lifestylowy

RSSStrona startowa
Dodaj jako startową

UWAGA! Strona zawiera treści o tematyce erotycznej,
przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich.
Jeżeli nie ukończyłeś jeszcze 18 lat, kliknij "Rezygnuję" i opuść to miejsce. Klikając "Wchodzę" oświadczasz, że jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać treści erotyczne z własnej, nieprzymuszonej woli.

"Fotograf" już w kinach

2015-01-12
"Fotograf" już w kinach

W mrocznym thrillerze Waldemara Krzystka "Fotograf" u boku takich profesjonalistów, jak Tomasz Kot, Adam Woronowicz, Sonia Bohosiewicz, czy Agata Buzek, możemy oglądać brawurową rolę kilkuletniego aktora. Poszukiwania idealnego odtwórcy kluczowej postaci nie były łatwe. Drobiazgowość w tym wyborze przypominała przygotowania Stanley'a Kubricka do nakręcenia "Lśnienia".

Obsadzanie dziecięcych ról w filmach to bardzo trudne dla twórców zadanie. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy dotyczy poważnego i wymagającego kina z gatunku thrillera czy horroru. Bywa, że twórcy przesłuchują tysiące małych aktorów do kluczowych ról dziecięcych, tak jak to miało miejsce w przypadku kultowego "Lśnienia" Stanleya Kubricka i poszukiwań idealnego odtwórcy roli 6-letniego Danny'ego. Waldemar Krzystek opowiada, jak poradził sobie z tym zadaniem przy pracy nad thrillerem "Fotograf".

- W każdym filmie, zwłaszcza sensacyjnym, dobrze trafiona obsada ma znaczenie fundamentalne. Castingi do postaci dorosłych Rosjan odbywały się w Moskwie, pojechaliśmy tam po obejrzeniu co najmniej kilkunastu rosyjskich filmów. Na tej podstawie udało się nam wyselekcjonować pewną grupę, którą zaprosiliśmy na zdjęcia próbne. Z obsadzeniem roli 7-letniego Koli było jednak zupełnie inaczej: zaliczyliśmy mnóstwo stresu i spalonych podejść. Ta postać ma w filmie znaczenie kapitalne, jej los jest fundamentem całego opowiadania. A nie było naszym celem kręcenie wyłącznie kolejnego filmu o seryjnym mordercy! Poszukiwania odtwórcy małego Koli były więc szczególnie ważne. Znowu oglądamy filmy, teraz te z dziećmi, szukamy w kółkach teatralnych, rozpuszczamy wici po znajomych. Jednocześnie odbywają się kilkuetapowe zdjęcia próbne w różnych miastach Polski - mówi reżyser. - Ostatecznie gromadzimy pięćdziesiątkę kandydatów i... żaden z nich nie pasuje. Szukamy dalej: czasu jest coraz mniej, ciśnienie rośnie, ale tej roli nie możemy odpuścić. Szukamy w Moskwie i na Ukrainie, zdjęcia próbne organizujemy w Kijowie... Po dwóch dniach dostaję smsa: "Mamy Kolę!". Jeszcze się nie cieszę, czekam na DVD: rzeczywiście - mamy! Andriei Kostash wygląda i gra najlepiej, wręcz magnetycznie. Przy okazji dowiaduję się o jego zdyscyplinowaniu, pracowitości, o tym jak ambitnie walczył o rolę: został do końca przesłuchań, by poprawić pierwszą próbę, bo uznał, że wie, jak to zrobić. No i poprawił! Taka postawa bardzo nam pomagała w czasie zdjęć. Doceniała to polska ekipa, nie mogąca się chłopca nachwalić, ale i grający z nim na planie aktorzy rosyjscy - dostał brawa i tytuł "nastojaszczego profesjonała" - dodaje Krzystek.

Informacja prasowa

Tagi: film, Fotograf, Waldemar Krzystek

Podziel się
ocena 0,00
Czytaj także


Dodaj komentarz
Dodaj komentarz

CAPTCHA Image

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...

Asset4us rapport

NewsletterZapisz się na newsletter!

Newsletter